A A A

POJĘCIE INWESTYCJI

Jak wiemy, do dóbr trwałych zaliczamy, oprócz obiektów bu­dowlanych, również wszelkie maszyny, urządzenia środki trans­portowe itp. Te wszystkie dobra trwałe, które wytwarza społe­czeństwo dzięki akumulacji, zwiemy inwestycj am i. Wszelkie prace, w wyniku których powstają nowe składniki majątku naro­dowego lub dawne powiększają swoją zdolność produkcyjną lub użytkową, mają charakter robót inwestycyjnych. Wartość dóbr trwałych wzrasta dzięki zwiększeniu ich zdolności użytkowej lub produkcyjnej. Robotami inwestycyjnymi są więc nie tylko wszystkie prace związane z budową domu, lecz również z prze­prowadzeniem instalacji w budynku dawnym. W wyniku tych prac co prawda społeczeństwu nie przybywa nowy obiekt budo­wlany, lecz obiekt z dawna istniejący zyskuje na wartości. Tak więc wszystkie prace budowlane związane z budową, od­budową, przebudową, rozbudową, adaptacją (dostosowaniem) i modernizacją (unowocześnieniem) obiektów są robotami inwe­stycyjnymi. Ale budując dom musimy również wykonać pewne prace przygotowawcze, jak np. uporządkowanie terenu, wykopy czy rozbiórkę ruin i starych budynków. Wszystkie te prace za­liczamy więc również do robót inwestycyjnych. Rozbiórka bo­wiem jest pracą przygotowawczą, bez niej nie mogłaby powstać nowa inwestycja. Nie wszystkie jednak roboty budowlane zaliczamy do inwe­stycyjnych, nie są bowiem inwestycjami wszelkie roboty re­montowe. Remonty nie zwiększają wartości obiektów budo­wlanych, lecz przywracają im dawną wartość, którą stopniowo utraciły wskutek naturalnego zużycia. W związku z tym może zajść wątpliwość, dlaczego odbudowa domu zniszczonego przez wojnę lub pożar jest inwestycją, natomiast remont kapitalny bu­dynku inwestycją nie jest? Otóż jeśli obiekt budowlany był znisz­czony wskutek wydarzeń żywiołowych lub działań wojennych, wówczas został on skreślony ze spisu majątku narodowego — od­budowa jego jest więc tworzeniem nowego dobra. Jeżeli nato­miast budynek wskutek zużycia ulega stopniowemu .niszczeniu i stopniowo zmniejsza się jego wartość, przez cały ten czas figu­ruje on w spisie majątku narodowego z pełną wartością, posia­daną po wybudowaniu. Wszelkie więc roboty konserwacyjne i re­montowe (łącznie z remontami kapitalnymi) nie powinny być opłacane z funduszów inwestycyjnych. Przestrzeganie dyscypliny finansowej pod tym względem ma bardzo istotne znaczenie, kto bowiem z funduszów inwestycyjnych opłaca roboty remontowe popełnia poważne prze­stępstwo wobec społeczeństwa. Jeśli bowiem społeczeństwo prze­znacza pewne sumy na inwestycje, znaczy to, że chce, aby ma­jątek narodowy wzrósł o wartość preliminowanych sum. 2* 19 Rozróżniamy cztery podstawowe rodzaje nakładów in­westycyjnych: na roboty budowlane; na zakup maszyn, urządzeń, narzędzi i inwentarza; na roboty montażowe maszyn i urządzeń; inne nakłady, jak prace badawcze, pomiarowe itp., które są pracami wstępnymi do powstania inwestycji. Inwestycje dzielimy na dwie grupy, na inwestycje nie­produkcyjne, służące do bezpośredniego zaspokajania po­trzeb społeczeństwa i produkcyjne, tj. te, które służą do celów produkcyjnych. Do inwestycji nieprodukcyjnych należą: mieszkania, szkoły, szpitale, teatry, stadiony i inne obiekty uży­teczności publicznej. Do inwestycji produkcyjnych zaliczamy: fabryki, kopalnie, zapory wodne itp. Aczkolwiek potrzeb naszych nie zaspokajają one bezpośrednio, służą jednak do wytwarzania dóbr bezpośrednio je zaspokajających. Ostatecznie wszystko służy człowiekowi, lecz jedne inwestycje czynią to bezpośrednio, inne pośrednio. Osoby fizyczne lub prawne, dla których wykonujemy inwe­stycje, nazywamy inwestorami. W związku z tym, że inwe­stor zleca wykonanie robót i finansuje je, posiada on szereg upra­wnień w stosunku do wykonawcy. W krajach socjalistycznych, w których przeważająca część jednostek gospodarczych jest uspo­łeczniona, każda z nich podlega określonej władzy wyższej. Każda z nich posiada również pewne uprawnienia inwestycyjne. Z tego powodu istnieją trzy szczeble inwestorów. Inwestor bezpośredni — podejmuje działalność inwe­stycyjną i włącza wykonane obiekty do swego spisu majątku trwałego. Na przykład przy budowie warsztatów dla technikum budowlanego inwestorem bezpośrednim jest samo technikum. Inwestor naczelny — jednostka nadzorująca inwe­stora bezpośredniego. W przykładzie podanym w punkcie 1 inwe­storem naczelnym jest kuratorium okręgu szkolnego. Inwestor centralny — ministerstwo lub urząd cen­tralny. W naszym przykładzie Ministerstwo Oświaty. Zastanówmy się teraz, w jaki sposób państwo rozdziela do­chód narodowy na fundusz akumulacji i fundusz spożycia. W części zakumulowanej najważniejsze są dobra trwałe. Jeżeli więc państwo chce, aby procent akumulacji zwiększył się, rozwija te gałęzie produkcji, które je wytwarzają, a więc przede wszyst­kim budownictwo i przemysł maszynowy. Otwiera więc nowe przedsiębiorstwo budowlane, przydziela im większe kredyty, zwiększa ich zadania planowe. W konsekwencji tego ilość osób zatrudnionych przy produkcji dóbr trwałych wzrasta, wobec czego zmniejsza się ilość osób wytwarzających dobra konsump­cyjne. Może również zaistnieć zjawisko odwrotne. Tak np. gdy w roku 1954 postanowiono zmniejszyć procent akumulacji, zwol­niono pewną ilość pracowników budownictwa. Zostali oni zatrud­nieni przy produkcji nietrwałych dóbr konsumpcyjnych, np. wielu z nich wróciło do rolnictwa. Stopień akumulacji dochodu naro­dowego można więc określić również procentem ludności za­trudnionej przy produkcji dóbr trwałych. Inwestycje mogą być finansowane zarówno ze środków ogól-nopaństwowych i wówczas noszą nazwę inwestycji scentrali­zowanych, jak i z własnych środków, wygospodarowanych przez poszczególne przedsiębiorstwa, i wtedy nazywają się zde­centralizowanymi. Każde przedsiębiorstwo uspołecznione może wykonywać obydwa rodzaje inwestycji.